Tamten znów coś złamał tego pozszywali znów
Tamta znów uciekła ta znów urodziła
Znowu coś umarło znowu coś się śniło
Znowu oszukali nas
Znowu się coś popierdzieliło
Tak właśnie mija czas
Tak właśnie mija nas czas
Tamten znów coś zgubił to ten znowu znalazł
Tamta urodziła znów temu znów ktoś nalał
Znowu nie było nas tam gdzie coś się działo
Znowu oszukali nas
Znowu się coś pojebało
Tak właśnie mija czas
Tak właśnie mija nas czas
Nie interesuj się nie pytaj się o nic nie zgubimy się nie zbłądzimy przecież nie ma tu nic co by mogło rządzić nami co by mogło zakazać nam życie i jedno co musi do nas dojść co musimy pojąc ze to nie my to nie my to nie my a oni muszą stad wyjść
Bo to czego brak nam ... to świat w którym nie ważne są słowa
Bo to czego brak nam obojgu to czas który biegnie od nowa
Nie interesuj się nie pytaj się o nic nie zbłądzimy się nie zgubimy przecież nie ma tu nic co by mogło rządzić nami co by mogło nakazać nam zgnić i jedno co musi do nas dojść co musimy pojąc ze to nie my to nie my to nie my a oni muszą stad wyjść
Bo to czego brak nam obojgu to świat w którym nie ważne są słowa
Bo to czego brak nam obojgu to czas który biegnie od nowa
Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zabierasz psa
W kuchni nie pachnie już smażonym jajkiem
Chyba naprawdę mało cię znam
Na szafce tu obok przy drzwiach
Niedokończona paczka fajek
Nasze radio wciąż gra
A ty odchodzisz trzydziesty raz
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham ciebie i tak
Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zostaję sam
Ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami
Nawet nie przewracasz oczami
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham ciebie i tak
Nie zapłacony prąd i gaz
Wyczerpany zapas wody (miodu)
Kto temu winien wszystkiemu no kto jak nie ja...
Ale proszę cię
Wróć do mnie