Tamten znów coś złamał tego pozszywali znów
Tamta znów uciekła ta znów urodziła
Znowu coś umarło znowu coś się śniło
Znowu oszukali nas
Znowu się coś popierdzieliło
Tak właśnie mija czas
Tak właśnie mija nas czas
Tamten znów coś zgubił to ten znowu znalazł
Tamta urodziła znów temu znów ktoś nalał
Znowu nie było nas tam gdzie coś się działo
Znowu oszukali nas
Znowu się coś pojebało
Tak właśnie mija czas
Tak właśnie mija nas czas
Mam swoich pięć punktów IQ
Gdzie mi tam do twoich dwudziestudwóch?
Nie myśleć chciałbym
Jak dzieli nas wiele
Nie myśleć chciałbym...
Zawsze będę już tym,
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Mam swój metr i troch ponad pół
Gdzie mi tam do twoich niecałych dwóch?
Nie myśleć chciałbym
Jak dzieli nas wiele
Nie myśleć chciałbym...
Zawsze będę już tym,
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Już zawsze będę już tym,
Który do powiedzenia nie ma tu nic
Pierwszym z brzegu
Obojętne, którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu...
Pierwszym z brzegu
Obojętne, którym w szaro-burym szeregu
Jednym z wielu...
Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zabierasz psa
W kuchni nie pachnie już smażonym jajkiem
Chyba naprawdę mało cię znam
Na szafce tu obok przy drzwiach
Niedokończona paczka fajek
Nasze radio wciąż gra
A ty odchodzisz trzydziesty raz
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham ciebie i tak
Odchodzisz już trzydziesty raz
Trzydziesty raz zostaję sam
Ale nie krzyczysz nie płaczesz nie trzaskasz drzwiami
Nawet nie przewracasz oczami
Ale nie jest źle przecież wiem że i tak kochasz mnie
Wszak i ja kocham ciebie i tak
Nie zapłacony prąd i gaz
Wyczerpany zapas wody (miodu)
Kto temu winien wszystkiemu no kto jak nie ja...
Ale proszę cię
Wróć do mnie