Ariadna
Nie duża nie mała nie ładna
Nie chuda nie gruba nie zgrabna
Nie mądra nie głupia niezaradna
Nie twoja nie moja nie żadnego z nas
Ariadna...
Ariadna
Żelazna drewniana jedwabna
Nie żywa nie martwa namacalna
Niebieska nie biała nie czarna
Nie moja nie twoja nie żadnego z nas
Ariadna...
Znałem ją przez siedem lat
Nie znałem przez piętnaście długich lat
Nie będę znał jej ani ja ani żaden z nas
Ariadna
Nie taka nie siaka nie żadna
przerażeni turyści uciekają w pośpiechu
jakiś kamień z Barbakanu stoczył się po piachu
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają galopem
Dzwon Zygmunta zatoczył koło runął w dół ze stropem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają przerażeni
Wawel trąca tynkiem Wawel trąca kamieniem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
Wszystko ucieka gdzieś
Wszystko krąży gdzieś i zanika
Zwykle gubiąc swój sens
Zwykle z tego nic nie wynika
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie zasycha się
Wszystkie naczelne bezczelne
Połykają małe niepodzielne
Zwykle gubiąc swój sens
Wszystko dookoła gryzie się wzajemnie
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie rozkłada się
Wszystko co masz wszystko co mógłbyś mieć
Pali się na stosie
Czarownicy pies
Wszystko rozbiega się gdzieś
Wewnątrz na zewnątrz i gdzieś w obwodach
Nie licz że zatrzyma się
Z góry pod górę po schodach na nogach
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie zasycha się
Wszystko co masz...