Tak pomiędzy wierszami powiem ci

że gdybyśmy chcieli zbawiać świat
pewnie zostalibyśmy sami
A tak że nie chodzi nam o nic
może tylko o ciepłe strumienie powietrza
przekazywane z ust do ust
jak istota człowieczeństwa

To wtedy ty i ja i zawsze jeszcze ktoś

Zupełnie między nami powiedz mi
co zrobiłabyś gdybyśmy wreszcie
zostali sami
A tak żyjemy w koszarach
jesteśmy celem w grze zwanej manewrami szczęścia
w której my
versus reszta społeczeństwa

Tak ty i ja i zawsze jeszcze ktoś

ty i ja i zawsze jeszcze ktoś
pamiętam dobrze
ruszały się firanki
i wszystko wokół
w zasadzie nieruchomo stały tylko okna i drzwi


Nie interesuj się nie pytaj się o nic nie zgubimy się nie zbłądzimy przecież nie ma tu nic co by mogło rządzić nami co by mogło zakazać nam życie i jedno co musi do nas dojść co musimy pojąc ze to nie my to nie my to nie my a oni muszą stad wyjść 

Bo to czego brak nam ... to świat w którym nie ważne są słowa
Bo to czego brak nam obojgu to czas który biegnie od nowa

Nie interesuj się nie pytaj się o nic nie zbłądzimy się nie zgubimy przecież nie ma tu nic co by mogło rządzić nami co by mogło nakazać nam zgnić i jedno co musi do nas dojść co musimy pojąc ze to nie my to nie my to nie my a oni muszą stad wyjść
Bo to czego brak nam obojgu to świat w którym nie ważne są słowa
Bo to czego brak nam obojgu to czas który biegnie od nowa