Ludzie chcą usłyszeć wieści złe 

Że nie mam co pić
Że spać nie mam gdzie
Że cały ten cholerny świat
Cały ten cholerny świat
Wali mi się na grzbiet

Że góra z górą się nie zejdzie
Że para w parze z nieszczęściem
Że między mną a nią
Między mną a nią
Anioły w niepokoju drżą

Albo że najgorsza rzecz
Że nie ma już mnie
Że ja i cały mój cholerny świat
To już nie teraźniejszy czas

Bo ludzie chcą usłyszeć wieści złe
No tak to już jest
Że nie ma już mnie
Że nie ma już mnie...

Ale ja jestem
Szczęście rozpiera mnie
Rozpiera mnie szczęście
Jestem, jestem
Szczęście rozpiera mnie
Rozpiera mnie szczęście
Jestem
Szczęście rozpiera mnie
Rozpiera mnie szczęście
Szczęście rozpiera mnie
Rozpiera mnie szczęście
Szczęście
Szczęście rozpiera mnie
Rozpiera mnie szczęście
Szczęście, szczęście, szczęście...


I nieważne, że świat, na którym przyszło ci żyć 

Lepszym wydawał się być
Nieważne, nieważne
Że wszyscy na górze gryzą się
A ty nigdy nie korzystasz tam,gdzie dwóch bije się
Nieważne, nieważne
Że kiedy przysypie cię, wyciągniesz obie ręce
Zanim znajdą cię, ktoś obetnie ci je
Nieważne, nieważne
Że każdy ma tutaj swoje zdanie
Ty masz swoje słowo, rozczarowanie
Nieważne, nieważne
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcze
Nazywaj sobie to jak chcesz
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcze
Nazywaj sobie to jak chcesz
Nazywaj sobie to jak chcesz
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę...
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę Marihuanę
A ja wolę...