przerażeni turyści uciekają w pośpiechu
jakiś kamień z Barbakanu stoczył się po piachu
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają galopem
Dzwon Zygmunta zatoczył koło runął w dół ze stropem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają przerażeni
Wawel trąca tynkiem Wawel trąca kamieniem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
Jestem drzewem kochają mnie dzieci
Jestem drzewem kochają samobójcy i psy
Jestem szczęśliwy i wieję na zachód
I choć niewiele mówię
Mam wielu przyjaciół
Jest jak jest po co zmieniać wszystko
Jest jak jest i tak
Wszystko w końcu trafi szlag
Jestem drzewem kochają mnie dzieci
Jestem drzewem kochają kobiety, poeci
Jestem szczęśliwy chociaż jedną nogą w piachu
I choć niewiele mam wielu przyjaciół
Jest jak jest po co zmieniać wszystko
Jest jak jest i tak
Wszystko w końcu trafi szlag
I nieważne że świat na którym przyszło Ci żyć
lepszym wydawał się być
nieważne nieważne
Że wszyscy na górze gryzą się
a Ty nigdy nie korzystasz tam, gdzie dwóch bije się
nieważne nieważne
Że kiedy przysypie Cię wyciągniesz obie ręce
zanim znajdą Cię, ktoś obetnie Ci je
nieważne nieważne
Że każdy ma tutaj swoje zdanie
Ty masz swoje słowo - rozczarowanie
nieważne nieważne
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
nazywaj sobie to jak chcesz
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
nazywaj sobie to jak chcesz
A ja wole mariuhane
A ja wole mariuhane
A ja wole mariuhane
A ja wole...