Jeśli nie rozjadą nas czołgi
Jeśli nie zestrzelą samoloty
Jeśli nie pousychamy z tęsknoty
Jeśli nie choroba dziedziczna
Żadna broń biologiczno - chemiczna
Jeśli żadne bomby, żadne prądy, niezawisłe sądy
Mamy spore szanse, mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień,
przeżyć jeszcze jeden taki dzień
Jeśli nie pijani lekarze
Jeśli nie fałszywi kronikarze
Jeśli się okaże że
(Oj)Nie jest do końca tak źle
Jeśli nie broń atomowa
Jeśli nie gwiazda supernova
O ile nie rozdziobią nas kruki i gile
Mamy spore szanse, mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień,
przeżyć jeszcze jeden taki dzień
Jeśli wiatr nas nie przepędzi
Jeśli nie zerwane więzi
Jeśli nie zaczepny granat
Jeśli nie szarpana rana (rana)
Mamy spore szanse, mamy spore szanse
Przeżyć jeszcze jeden taki dzień,
przeżyć jeszcze jeden taki dzień
przerażeni turyści uciekają w pośpiechu
jakiś kamień z Barbakanu stoczył się po piachu
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają galopem
Dzwon Zygmunta zatoczył koło runął w dół ze stropem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
przerażeni turyści uciekają przerażeni
Wawel trąca tynkiem Wawel trąca kamieniem
na kogo na kogo na mnie czy też na ciebie
Wszystko ucieka gdzieś
Wszystko krąży gdzieś i zanika
Zwykle gubiąc swój sens
Zwykle z tego nic nie wynika
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie zasycha się
Wszystkie naczelne bezczelne
Połykają małe niepodzielne
Zwykle gubiąc swój sens
Wszystko dookoła gryzie się wzajemnie
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie rozkłada się
Wszystko co masz wszystko co mógłbyś mieć
Pali się na stosie
Czarownicy pies
Wszystko rozbiega się gdzieś
Wewnątrz na zewnątrz i gdzieś w obwodach
Nie licz że zatrzyma się
Z góry pod górę po schodach na nogach
A ja to wszystko mam gdzieś
Póki to jakoś mnie nie dotyka
Póki nie połyka mnie
Póki na skórze mej nie zasycha się
Wszystko co masz...