I nieważne że świat na którym przyszło Ci żyć
lepszym wydawał się być
nieważne nieważne
Że wszyscy na górze gryzą się
a Ty nigdy nie korzystasz tam, gdzie dwóch bije się
nieważne nieważne
Że kiedy przysypie Cię wyciągniesz obie ręce
zanim znajdą Cię, ktoś obetnie Ci je
nieważne nieważne
Że każdy ma tutaj swoje zdanie
Ty masz swoje słowo - rozczarowanie
nieważne nieważne
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
nazywaj sobie to jak chcesz
Z dużej chmury mały deszcz
Z małej chmury duży deszcz
nazywaj sobie to jak chcesz
A ja wole mariuhane
A ja wole mariuhane
A ja wole mariuhane
A ja wole...
Tak pomiędzy wierszami powiem ci
że gdybyśmy chcieli zbawiać świat
pewnie zostalibyśmy sami
A tak że nie chodzi nam o nic
może tylko o ciepłe strumienie powietrza
przekazywane z ust do ust
jak istota człowieczeństwa
To wtedy ty i ja i zawsze jeszcze ktoś
Zupełnie między nami powiedz mi
co zrobiłabyś gdybyśmy wreszcie
zostali sami
A tak żyjemy w koszarach
jesteśmy celem w grze zwanej manewrami szczęścia
w której my
versus reszta społeczeństwa
Tak ty i ja i zawsze jeszcze ktoś
ty i ja i zawsze jeszcze ktoś
pamiętam dobrze
ruszały się firanki
i wszystko wokół
w zasadzie nieruchomo stały tylko okna i drzwi