Jestem drzewem kochają mnie dzieci
Jestem drzewem kochają samobójcy i psy
Jestem szczęśliwy i wieję na zachód
I choć niewiele mówię
Mam wielu przyjaciół
Jest jak jest po co zmieniać wszystko
Jest jak jest i tak
Wszystko w końcu trafi szlag
Jestem drzewem kochają mnie dzieci
Jestem drzewem kochają kobiety, poeci
Jestem szczęśliwy chociaż jedną nogą w piachu
I choć niewiele mam wielu przyjaciół
Jest jak jest po co zmieniać wszystko
Jest jak jest i tak
Wszystko w końcu trafi szlag
Ile jestem ci winien
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
Ale kiedy wszystko już oddam czy
Będziesz szczęśliwa i wolna ty
Ale za nim pójdę chcialbym powiedzieć ci że
Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
To też nie diabeł rogaty
Ani miłość kiedy jedno płacze
A drugie po nim skacze
Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
Ani róże ani całusy małe duże
Ale miłość kiedy jedno spada w dół
Drugie ciągnie je ku górze
Ile jestem ci winien
Ile policzyłaś mi za swą przyjaźń
Ile były warte nasze słowa
Kiedy próbowaliśmy wszystko od nowa
Ale za nim pójdę chcialbym powiedzieć ci że
Miłość...
Co włożysz na nasze rozstanie
Czy blady beż
Czy gorące czerwienie
Zaiste życie nasze jak lot kamieniem
Czy masz już przygotowane ostatnie zdanie
Że ja na imię mam
Że ja na imię mam
Nieokiełznany Milowy Las
Nieokiełznany Milowy Las
A kiedy już ostatnia rana krwawić przestanie
A świat dla ciebie znowu otworzy ręce
To zdjęcie gdzieśmy uciapani morwami
Ciekawy jestem czy dalej zatrzymasz je na szczęście
Ja na imię mam
Że ja na imię mam
Nieokrzesany Majowy Wiatr
Nieokrzesany Majowy Wiatr
Nieokiełznany Milowy Las
Nieokrzesany Majowy Wiatr
Nieopisany pierwiastek nieład